Gdzie turystyka najbardziej obciąża system odpadów?
Redakcja
Połączyliśmy noclegi i odpady komunalne z BDL. Wynik pokazuje, gdzie sezonowy ruch turystyczny najmocniej nakłada się na system odpadów.

W turystycznych rankingach zwykle liczymy gości, obiekty i noclegi. To pokazuje skalę ruchu, ale nie pokazuje, co dzieje się potem z codzienną infrastrukturą gmin: odbiorem śmieci, sortowaniem, kosztami sezonu i presją na mieszkańców. Dlatego połączyliśmy dwie pozornie odległe statystyki z BDL: udzielone noclegi oraz zmieszane odpady komunalne.
Powstał prosty wskaźnik:
indeks presji noclegowo-odpadowej = udzielone noclegi na mieszkańca × kg zmieszanych odpadów komunalnych na mieszkańca
Im wyższy wynik, tym mocniej turystyka nakłada się na system odpadów. To nie jest miara „brudnych turystów” ani rachunek odpowiedzialności. To wskaźnik obciążenia miejsca: ile sezonowego ruchu trafia na powiat, który i tak musi obsłużyć określoną masę odpadów zmieszanych.
Dane i metoda
Analiza obejmuje 380 powiatów i rok 2024. Dane o turystyce bierzemy z BDL jako „udzielone noclegi na 1000 ludności” dla powiatów. Dane o odpadach pobieramy na poziomie gmin i sumujemy do powiatów: odpady komunalne ogółem, odpady zmieszane oraz ludność. Dzięki temu wskaźnik nie miesza różnych poziomów terytorialnych w samym wyniku.
Wskaźnik ma trzy składniki interpretacyjne:
- noclegi na mieszkańca mówią, jak silny jest ruch turystyczny względem stałej populacji;
- kg zmieszanych odpadów na mieszkańca pokazują tę część strumienia odpadów, która jest najtrudniejsza z punktu widzenia recyklingu;
- udział odpadów selektywnych traktujemy jako kontekst, a nie część wzoru, bo chcemy najpierw zobaczyć presję, a dopiero potem zapytać, które powiaty lepiej ją amortyzują.
Mediana indeksu w kraju wynosi 176,2, a próg górnych 10% powiatów zaczyna się od 872,3. To ważne, bo czołówka nie jest trochę wyżej od reszty. Jest wielokrotnie wyżej.
Mapa: wybrzeże, góry i kilka uzdrowisk

Kartogram pokazuje bardzo czytelny wzór. Najciemniejsze powiaty układają się wzdłuż Bałtyku, w Tatrach, Karkonoszach, części Sudetów, na Mazurach i w Bieszczadach. To nie jest klasyczna mapa urbanizacji. Duże miasta są widoczne, ale nie dominują tak jak w rankingach liczby noclegów ogółem, bo przeliczamy ruch na mieszkańca.
Najwyższy wynik ma Świnoujście: indeks 22 881,5, 50,6 noclegu na mieszkańca i 452,5 kg zmieszanych odpadów na mieszkańca. Tu działa podwójny efekt: bardzo silna turystyka i bardzo wysoki ciężar odpadów zmieszanych. Tuż za nim jest powiat kołobrzeski z indeksem 22 404,8. Kołobrzeski ma jeszcze więcej noclegów na mieszkańca, 79,8, ale niższy poziom zmieszanych odpadów na mieszkańca, 280,9 kg, więc finalnie jest minimalnie za Świnoujściem.
W pierwszej piątce są też tatrzański, karkonoski i kamieński. To trzy różne typy turystyczności: góry całoroczne, górski obszar kurortowy i sezonowy pas nadmorski. Wskaźnik wrzuca je do jednej rozmowy, bo każde z tych miejsc musi obsłużyć ruch dużo większy niż sugerowałaby sama liczba stałych mieszkańców.
Ranking: nie tylko „najwięcej turystów”

Top 12 pokazuje, że indeks nie jest zwykłym rankingiem noclegów. Wysoko są oczywiście powiaty wypoczynkowe, ale o miejscu decyduje kombinacja dwóch wartości.
Świnoujście i kołobrzeski mają bardzo podobny wynik, choć ich profil jest inny. Kołobrzeski ma prawie 80 noclegów na mieszkańca, najwięcej w czołówce, ale Świnoujście ma dużo większą masę odpadów zmieszanych na mieszkańca. Kamieński z wynikiem 14 862,1 też jest wysoko nie tylko przez noclegi (42,8 na mieszkańca), lecz także przez 347,3 kg zmieszanych odpadów na mieszkańca.
Z kolei leski ma 36,0 noclegu na mieszkańca, ale tylko 124,2 kg zmieszanych odpadów na mieszkańca, więc jego indeks (4 475,7) jest znacznie niższy niż w powiatach nadmorskich o podobnej intensywności turystyki. To dobry przykład, dlaczego sama liczba noclegów nie wystarcza do oceny presji.
Ciekawy jest też aleksandrowski. To nie jest pierwsze skojarzenie z masową turystyką, ale uzdrowiskowy charakter Ciechocinka podbija liczbę noclegów na mieszkańca do 26,0. Jednocześnie powiat ma relatywnie niskie 189,2 kg zmieszanych odpadów na mieszkańca i wysoki udział selektywnej zbiórki, 51,8%. W efekcie trafia wysoko, ale nie do ścisłego ekstremum.
Duże miasta przegrywają z małymi populacjami

Najważniejszy wniosek z porównania kurortów i metropolii jest prosty: turystyka w liczbach bezwzględnych nie mówi tego samego co turystyka względem stałej populacji.
Warszawa ma ogromny ruch turystyczny, ale po przeliczeniu na mieszkańca daje 4,31 noclegu na osobę i indeks 663,2, czyli poniżej progu górnych 10%. Kraków jest wyżej: 8,08 noclegu na mieszkańca i indeks 2 114,3. Gdańsk ma 6,89 noclegu na mieszkańca i indeks 1 675,6. To dużo, ale nadal inna skala niż Świnoujście, Kołobrzeg, Tatry czy Karkonosze.
To nie znaczy, że miasta nie mają problemu odpadowego. Znaczy tylko, że ich presja rozkłada się na dużą populację stałą i większy system komunalny. W kurortach mała liczba mieszkańców jest mianownikiem, który wyostrza skalę sezonu.
Sortowanie zmienia interpretację

Wskaźnik główny celowo używa odpadów zmieszanych. To ta frakcja, która najgorzej wygląda z punktu widzenia gospodarki obiegu zamkniętego. Dlatego warto sprawdzić, które turystyczne powiaty mają wysoką presję, ale relatywnie lepiej sortują.
Wśród powiatów z co najmniej 5 noclegami na mieszkańca najlepszy udział selektywnej zbiórki ma cieszyński: 58,6%. Dalej są giżycki (53,3%), buski (53,0%), aleksandrowski (51,8%) i leski (51,1%). To ważne kontrapunkty: turystyczność nie musi automatycznie oznaczać wysokiej frakcji zmieszanej.
Po drugiej stronie są miejsca, które łączą bardzo wysoką presję turystyczną z niskim udziałem selektywnych odpadów. Świnoujście ma tylko 27,3% selektywnej zbiórki w tej konstrukcji danych, lubański 30,6%, kłodzki 32,2%, mrągowski 32,9%, a nowodworski 33,4%. Przy wysokiej liczbie noclegów na mieszkańca to sygnał, że problem nie kończy się na liczbie turystów. Chodzi też o to, jaka część odpadów trafia do strumienia zmieszanego.
Co naprawdę pokazuje indeks

Ten wskaźnik nie odpowiada na pytanie, kto produkuje odpady. Dane BDL nie pozwalają oddzielić worka mieszkańca od worka turysty. Indeks pokazuje coś innego: gdzie lokalny system komunalny działa pod presją skali turystycznej.
Dlatego najuczciwsza interpretacja brzmi tak:
- powiaty nadmorskie i górskie mają największą presję, bo liczba noclegów na mieszkańca jest tam ekstremalna;
- duże miasta mają duży ruch, ale w przeliczeniu na mieszkańca często wypadają niżej niż kurorty;
- sama turystyka nie przesądza o wyniku, bo udział odpadów zmieszanych potrafi mocno zmienić ranking;
- powiaty z dobrą selektywną zbiórką są ciekawsze niż wynika z samego indeksu, bo pokazują, że presję można częściowo amortyzować organizacją systemu.
Zastrzeżenia
Po pierwsze, turystyka w BDL opiera się na rejestrowanych noclegach. Część ruchu jednodniowego, pobyty u rodziny, część najmu krótkoterminowego i część nierejestrowanej bazy nie są tu widoczne. W miejscach z dużą turystyką jednodniową presja może być zaniżona.
Po drugie, odpady są przypisane do miejsca odbioru, nie do osoby, która je wytworzyła. Nie da się więc powiedzieć, że konkretny procent zmieszanych odpadów pochodzi od turystów. Da się powiedzieć, że w powiatach z bardzo wysoką liczbą noclegów na mieszkańca system odpadów obsługuje populację użytkowników większą niż populacja meldunkowa lub rezydująca.
Po trzecie, wskaźnik jest syntetyczny. Ma być narzędziem porównawczym, a nie urzędową miarą efektywności gospodarki odpadami. Jego siła polega na tym, że łączy dwie rzeczy, które w debacie lokalnej często są omawiane osobno: sezonowy ruch i codzienną infrastrukturę.
Wniosek
Największa presja noclegowo-odpadowa nie występuje tam, gdzie po prostu jest dużo ludzi. Występuje tam, gdzie mała lub średnia stała populacja musi obsłużyć wielokrotnie większy ruch noclegowy, a duża część odpadów pozostaje w strumieniu zmieszanym.
Dlatego mapa wygląda jak mapa kurortów, ale wnioski są komunalne. Świnoujście, Kołobrzeg, Tatry, Karkonosze, powiat kamieński czy Sopot nie są tylko miejscami wypoczynku. Są też laboratoriami tego, jak polskie samorządy radzą sobie z sezonową populacją, której nie widać w prostym wskaźniku liczby mieszkańców.
Źródło: GUS BDL, rok 2024. Zmienne: 60298, 54841, 60605, 72305.