← Blog

Kartoskop: mapy i dane lokalne w jednym miejscu

Redakcja

Kartoskop to miejsce, gdzie dane spotykają się z terenem, a współrzędne stają się opowieścią. O geografii, kartografii i analizach przestrzennych — bez skrótów, za to z pasją.

Okładka

Świat można opisywać słowami. Można też go zmierzyć, zwektoryzować i zwizualizować w układzie EPSG:2180. Ja wybieram jedno i drugie.

Kartoskop powstał z potrzeby, którą chyba zna każdy, kto choć raz spędził wieczór nad edytorem atrybutów albo zastanawiał się, dlaczego dwa zbiory danych nie chcą się ze sobą zgodzić prz

estrzennie. Potrzeby miejsca, gdzie można pisać o geografii poważnie — bez upraszczania, ale też bez zbędnego żargonu dla samego żargonu.

Co tu znajdziesz?

Przede wszystkim analizy przestrzenne — od podstawowych operacji na warstwach, przez geostatystykę, po bardziej złożone modele. Interesuje mnie zarówno strona techniczna (QGIS, Python, PostGIS, R), jak i interpretacyjna — bo sama mapa nic nie znaczy bez kontekstu, który za nią stoi.

Dużo miejsca poświęcę kartografii. Nie tylko tej cyfrowej. Historia odwzorowań, ewolucja języka mapy, semiotyka kartograficzna — to tematy, które wracają w każdym projekcie, czy się tego chce, czy nie. Dobra mapa to efekt setek małych decyzji. Złą mapę widać od razu.

Będą też wpisy czysto geograficzne — krajobraz, geomorfologia, zmiany użytkowania terenu, klimat. Geografia jako dyscyplina ma tę rzadką właściwość, że łączy nauki przyrodnicze ze społecznymi, a terenowe obserwacje z satelitarnym obrazem całego kontynentu. To napięcie między skalą a szczegółem fascynuje mnie od lat.

Dla kogo jest Kartoskop?

Dla studentów geografii i pokrewnych kierunków, którzy szukają czegoś poza podręcznikiem. Dla praktyków GIS, którzy chcą wyjść poza codzienny workflow. Dla urbanistów, przyrodników, planistów i wszystkich, którym zdarza się myśleć przestrzennie. I dla zwykłych ciekawskich — tych, którzy zatrzymują się przy mapach dłużej niż inni.

Nie obiecuję regularności z zegarkiem w ręku. Obiecuję, że każdy tekst będzie przemyślany.

Zostań chwilę. Jest co oglądać.